Holandia 2010 vol. 3- Arie Brandwijk

04.01.2011 :: 17:28 Komentuj (11)



Nawet ma swoją 'uliczkę'.



A to jego drogie hobby.



Klasyczne kształty Jaguara typu E.






Jest szczęśliwym posiadaczem również Citroena z roku 1953.



Po za dobrymi cygarami, hiszpańskim winem, właśnie stare samochody to niezła wkrętka. Ale jak sam przyznaje- droga.



Holandia 2010 vol. 4- zima w Niderlandach

09.01.2011 :: 15:02 Komentuj (4)

Z uwagi, że ta nasza zima jakoś skapuciała, to przedstawiam kilka pocztówek z okrytej śniegiem Holandii



Może nasza jeszcze wróci. Oby z taką okazałością jak nadeszła tamta.





Jak śnieg to i bałwan. Młoda siła robocza ochoczo zabrała się do pracy. Pod czujnym okiem Ojca Dyrektora :)



Bałwan de Kreij we własnej osobie :)





Tutaj drogowców-rowerowców zima również zaskoczyła. Foto wykonane ok godziny 13. Przed 8 rano na widocznej, jeszcze wówczas oblodzonej ścieżce miał miejsce... karambol rowerowy, w którym uczestniczyło kilkadziesiąt rowerów! Info tak chodliwe, że do końca dnia nawijali o tym w radiu. :)



Zwierzęta nie robiły wrażenia zaskoczonych...



Na pożegnanie- Arie Brandwijk Stiegt również zawalona śniegiem.



Lans :-)

14.01.2011 :: 16:12 Komentuj (3)



W pewnym fyrtlu na każdym płocie, na każdej rynnie, na każdym słupie...
Lepiej widoczny => widocznie lepszy ;-)

Holandia 2010 vol. 5, czyli garść pocztówek.

18.01.2011 :: 23:16 Komentuj (5)



Kanały, cieki, rzeczki, groble. W obliczu gdy w PL żegluga rzeczna praktycznie ogranicza się do minimum, widok każdej łajby powodował zaciekawienie. Slidrecht to port macierzysty.



Zwyczajowe miejsce schadzek z moją kozą na pierwszym planie. Może się Wam motyw wiatraka i roweru nie przejadł... :)



Na rynku w Gorinchem nic ciekawego. W okolicach, już bardziej... PDK :)



People, czyli Leute. Ciemne. Dupy nie urywa. Miejscówka w porcie lepsza niż piwo.



Duvel pozuje do fotki. Holenderskie literki A i H się przepiły, więc pozostała belgijska literka D.



Jedna z dwóch odnóg Renu przepływa pomiędzy Gorinchem a Woudrichem. Jak się nazywa? Sprawdźcie sobie na góglach ;p Rzecz istotna. Gissenlanden ludzie mają 2 światy- "tutaj" i "za mostem".
Do zobaczenia może w przyszłym roku.

Na Cytadelę się wybrałem

25.01.2011 :: 16:18 Komentuj (9)

Pod koniec sierpnia. Sierpniowe słońce na dzisiejszą szarość, deszcz i nijakość.



Pieszo poszedłem. Myślałem, że z kładki na Wyłomie coś 'strzelę'. Jak w całym mieście- dupa blada: słupy, reklamy, samochody...



Byłem w miejscach, w których nigdy wcześniej nie byłem. Nie wiedziałem, że jest tam tyle zakamarków.



Wiele ładnych miejsc zniszczono. Większość z nich zaczęto rozbierać w roku 1947, jako haniebny pomnik niemieckiego okupanta. Rozbiórki przybrały na tempie, gdy cytadelowe forty posłużyły jako materiał budulcowy do bloków na starych Winogradach (Owsiana, Starowiejska, Dożynkowa, Ozimina).



Tylko oczyma wyobraźni, przy pomocy tablic edukacyjnych można wyobrażać sobie jak wyglądało tutaj 80 lat temu- krzątaninę żołdactwa, manewry, musztry i ćwiczenia.



Muzeum się ostało. Całej Cytadeli nie pstryknąłem. Jest jeszcze kilka zakamarków.



Pora kierować się do domu; zmierzch już blisko. Dosyć mam legend o tym, co się tam dzieje po ciemku... ;)

archiwum

2018
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2017
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2016
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2015
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2014
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2013
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2012
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2011
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2010
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2009
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2008
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2007
grudzień
listopad
październik
wrzesień

kategorie

Podróże małe i duże(55)
Kolejnictwo(23)
Poznań- moje miasto(87)

linki

Ania
Dar Szpiku
Najwyższy Czas!
Wolna myśl
© 2003-2007 copyright ownlog.com